foto
Źródło: Pixabay
Właśnie odchodzi ode mnie najważniejszy człowiek. Bo ma dość mojego odpierdalania, bania się o mnie, wszystkiego tego co się dzieje. A ja stoję i wszystko umiera, bo straciłam już w tym roku wszystko, ale miałam nadzieję, że nie stracę najcudowniejszej przyjaciółki. Użeranie się ze mną jest orką na ugorze. I mogłabym tak napisać milion kolejnych słów, ale chyba jutro po pracy po prostu wsiądę do auta, pojadę do niej i będę prosić, żeby się nie poddawała, bo tylko z nią u boku wygram tę walkę. To jest najgorszy rok w moim życiu. Naprawdę.